Wczoraj wieczorkiem poszłam z ziomkami na cmentarz. Kumpela pożyczyła 2 znicze i siedzliśmy na schodkach kaplicy i gadaliśmy. Przyjechała jakis koles z psem to ucieklismy. Później ona podszedł do nas i powiedział że my sekta jesteśmy. hahaha ale była polewa. A ja byłam Guru :) bóg mona. A pozatym to zbiłam patykiem Mirtasa sysola bo mi fucka w squlu pokazał. Jeszcze kumpelki mi pomogły. Wczoraj śpiewałam w konkursie karaoke wieśniacka piosenkę krejzi britnej spirs. Ja i ten mój zajebisty głos poprostu trzeba to usłyszeć. Totalna masakra. Dobra kończe ju narazka !!!!!!!!!!!

0 Comments:
Post a Comment
<< Home